Architektura miast – quo vadis?

21/03/2015
surfblog_london_arch2

Brama wejściowa do prywatnych mieszkań w Londynie (fot. Guy Corbishley/guardian.com)

Współczesne miasta coraz częściej dostrzegają problem zubożałego społeczeństwa i bezdomnych w przestrzeni publicznej. Jednak w większości przypadków nie dochodzi do eliminowania przyczyn takiego stanu rzeczy a raczej ich skutków… Obecnie obserwujemy rozwój nowej architektury miast, tzw. defensywnej.

Celem architektury defensywnej jest eliminowanie przygnębiającego i odrażającego widoku biedoty w centralnych i reprezentacyjnych częściach miast. Najczęściej dochodzi do marginalizacji osób bezdomnych oraz zmuszania ich do migrowania na przedmieścia. Pionierem w rozwoju tego kierunku są Anglicy. Do pierwszej tak nagłośnionej inwestycji doszło w Southwark Bridge Road czyli w jednej z londyńskich dzielnic mieszkalnych (zdjęcie u góry). W bramie wejściowej umieszczono stalowe szpikulce, które skutecznie uniemożliwiają bezdomnym przenocować lub żebrać w jej wnętrzu. Kolejne nagłośnione w internecie przedsięwzięcie pochodzi z Manchesteru. Tam firma Selfridges „przyozdobiła” witrynę swojego sklepu ćwiekami, tłumacząc to chęcią ograniczenia liczby osób palących przed wejściem i zanieczyszczających sąsiedztwo sklepu.

Wszechobecne ćwieki to nie jedyne elementy charakterystyczne nowego stylu w architekturze. Coraz częściej możemy spotkać ławki poprzecinane wysokimi poręczami a także olbrzymie betonowe spiczaste konstrukcje pod mostami (zdjęcie poniżej). Bardzo popularne stają się również ławki na przystankach autobusowych, którą są bardzo wąskie i pochylone do przodu. Umożliwiają one jedynie oparcie się podczas oczekiwania na autobus, zaś skutecznie uniemożliwiają przesiadywanie bądź leżenie.

surfblog_china

Most w Guangzhou, Chiny (fot. Imaginechina/REX)

W jednym z francuskich miast, Angouleme, przed Wigilią świąt Bożego Narodzenia ławki wzdłuż głównej ulicy zamknięto w klatkach. Władze miasta tłumaczyli to licznymi zażaleniami okolicznych handlowców. Skarżyli się oni na bezdomnych, którzy notorycznie okupywali ławki na przeciwko ich sklepów. Równie często wszczynali tam bójki i urządzali libacje.

surfblog_lawki

Ławki w Angouleme (fot. independent.co.uk)

W całej tej walce zapominamy również, że z tych samych elementów architektury korzystamy sami na co dzień. Co ma zrobić ciężarna kobieta, która poczuje zawroty głowy a jedyne miejsce, gdzie mogłaby przysiąść, wysiane jest ostrymi ćwiekami. Osoby starsze mogą mieć problem z utrzymaniem równowagi na pochylonych ławkach na przystankach komunikacji miejskiej.

W skutek dynamicznego rozwoju wspomnianej wyżej infrastruktury widzimy coraz mniej osób bezdomnych na ulicach. Pozostaje zatem tylko pytanie. Czy miasta stały się skuteczniejsze w ukrywaniu biedy, czy to my staliśmy się tak skuteczni w jej niedostrzeganiu? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam. Poniżej znajdziecie galerię z przykładami architektury defensywnej z całego świata.

– Krzysiek

Jesteśmy też na facebooku i instagramie. Kliknij i dołącz do nas już teraz!

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


6 comments

  1. nawet mi przez myśl takie coś nie przeszło… szpikulce na
    gołębie ciężko mi zrozumieć, a co dopiero na ludzi???
    smutne

  2. Edynburg miasto gdzie wszystko się sypie bezdomni śpią w centrum miasta, na chodnikach, przystankach bramach krzakach. O śmieci można się potykac na ulicach leżą dosłownie wszędzie i wszytko to co niepotrzebne wystawianE jest na ulicę .a dzieci bawią się z policją w kotka i myszkę. Chyba jedno z najgorszych miast w Szkocji i UK jakich byłam. Na dodatek stolica.. Aż żal patrzeć na to wszytko.

Post a new comment