Recenzja filmu Beltracchi – Sztuka Fałszerstwa ( WWF 2014 )

15/10/2014
Beltracchi - sztuka fałszerstwa (mat. prasowe)
6.5

Czy lepiej skopiować znany obraz i sprzedać go na czarnym rynku? Może jednak korzystniej jest stworzyć nowy i podpisać znanym nazwiskiem i dopiero sprzedać? Odpowiedź daje nam Wolfgang Beltracchi, który w zabawny sposób przedstawia swoją pracę.

Wolfgang Beltracchi to jeden z największych fałszerzy w powojennej sztuce. Pochodzi z Niemiec, razem z żoną Heleną tworzył obrazy, które były malowane w stylu znanych artystów jak np. Heinricha Campendonka, Keesa van Dongena oraz Fernanda Légera. Tworzył do nich tajemnicze historie i opowieści. Następnie przez prawie 40 lat sprzedawał obrazy jako oryginalne i odnalezione dzieła zmarłych artystów. Za jeden z nich zarobił trzy miliony euro. Film Beltracchi – sztuka fałszerstwa to opowieść w której poznajemy tajniki działania fałszerzy, proces tworzenia obrazów oraz ich sprzedaży.

Przeczytajcie recenzję filmu Kafka Schron z 30. Warsaw Film Festival

Wyreżyserowaniem historii artysty zajął się niemiecki reżyser i scenarzysta Arne Birkenstock, który w formie dokumentu przedstawił fałszerza od dobrej i ludzkiej strony. Beltracchiego poznajemy jako zwykłego, zabawnego człowieka, który kocha swoją żonę i dzieci. Posiada piękny dom oraz pracownię w której powstawały zabronione prace. W 2011 roku Wolfgang Beltracchi został skazany na 6 lat pozbawienia wolności, lecz mimo odbywania kary, nie brak mu poczucia humoru i optymizmu.

Warto zobaczyć Beltracchi – sztuka fałszerstwa, żeby przybliżyć świat czarnej i nieznanej nam sztuki, która idzie równo w parze z tym co znamy. Okazuje się, że to co wisi w muzeum czy galerii sztuki niekoniecznie musi być prawdziwe. Dlaczego? Specjaliści którzy badają oryginalność obrazów też się mylą i to dosyć często. Więcej nie zdradzamy! :-)

Udostępnij na:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Nasza ocena

Mateusz
7
Krzysztof
6

4 comments

  1. To jedna z zabawnijeszych (ale dobrych) propozycji z poprzedniego WFF. Dobry obraz. :-)

Post a new comment