Błyskawica – zjawisko natury pełne ciekawych faktów

17/04/2017

Choć nie zawsze rozumiemy zjawiska przyrody, a wiele z nich nie jesteśmy również w stanie na tyle ogarnąć umysłem, by nad nimi zapanować, to nie znaczy, że dzieją się one bez jakiegokolwiek powodu. Często mówi się, że natura jest nieprzewidywalna, a jej zjawiska są gwałtowne.

Paradoksalnie jednak wystarczy poświęcić czas na jej zbadanie by odkryć kolejny element tajemnicy oraz stojącą za nim całkowitą harmonię, którą człowiek od wieków stara się naruszyć i nagiąć do swojej woli. Jednego dnia natura może wywoływać w nas zachwyt, kolejnego budzić grozę w sercu. Nie lubimy się bać, więc walczymy i staramy się okiełznać jej siłę. Nie zawsze wiemy jednak jak lub potęga, którą mamy zamiar „złapać” i wykorzystać, jest zbyt duża. Doskonałym przykładem – najbardziej wyrazistym i szlachetnym – jest błyskawica. Jej moc oraz majestat doceniały już ludy starożytne i to nie bez powodu.

Starożytny świat

Odwiedźmy teraz Olimp… Oczywiście ten ze starożytnej Grecji. Kto zasiada na tronie i włada resztą Bogów? Komu ludzie wznoszą największe świątynie i kogo najbardziej się boją? Odpowiedź jest prosta. Zeusa, ojca wszystkich bogów i władcy piorunów. Wygrał on z krainą umarłych i potęgą mórz i oceanów i sprawował kontrolę, co zapewne nie było przypadkiem i funkcjonowało w zgodzie z hierarchią żywiołów w świecie starożytnym. Do dziś lękamy się błyskawic, więc nasze serca nie zapomniały całkowicie dlaczego tak jest, a instynkt nadal mówi nam, że pora uciekać. Wodę wykorzystujemy do produkcji elektryczności – piorun… co najwyżej możemy podziwiać i opisać przy pomocy liczb.

Ocena zagrożenia – jak daleko jest burza?

Ciekawostki na temat błyskawic poznawaliśmy już w szkole podstawowej, o ile nie wcześniej, od własnych rodziców. Przyjmijmy jednak, iż to edukacja państwowa przekazała nam umiejętność i wiedzę, na podstawie której mniej lub bardziej świadomie oceniamy swoją odległość od burzy. Faktycznie przydaje się ona, gdy jesteśmy na zewnątrz, ale nigdy nie mamy pewności bezpieczeństwa, nawet będąc we własnym domu. Sposób ten opiera się na prostej zasadzie obliczenia i wiedzy, że światło ma większą prędkość niż dźwięk. Co więc trzeba zrobić? Wyczekać na błysk i policzyć czas do usłyszenia grzmotu. Potem jeszcze kilka razy powtarzamy takie obliczenia i na podstawie rosnącej lub malejącej różnicy możemy szybko ocenić, czy błyskawice idą w naszym kierunku, czy przyroda ma dla nich inny plan i możemy być spokojni o swoje bezpieczeństwo.

Nie tylko na Ziemi

Błyskawice to zjawisko, które występuje w całym wszechświecie, nie tylko w warunkach ziemskiej atmosfery. Fakt ten potwierdzony został badaniami naukowców, którzy dzięki najnowszym technologiom byli w stanie dostrzec ten rodzaj zjawiska w wielu odległych częściach galaktyki, a nawet poza nią. Oficjalne informacje podają dziś, że gdyby było możliwe życie na innych planetach, to burze z piorunami moglibyśmy napotkać również na Marsie, Jowiszu, Saturnie i Wenus. Nie zawsze wszystkie czynniki wyładowań są jednak w tym przypadku jednakowe, jak na Ziemi – na Marsie występuje dodatkowo chmura pyłu, która wykazuje różny stopień naelektryzowania.

Pośredni dotyk błyskawicy

Temperatura, jaka zostanie przekazana powietrzu dookoła pioruna, definitywnie wyklucza możliwość dotknięcia błyskawicy – która jako wyładowanie elektryczne nie posiada sama w sobie ciepła. Istnieje jednak sposób, aby wziąć do ręki błyskawicę niczym Zeus, nie narażając się przy tym ani trochę na niebezpieczeństwo. Chodzi o tzw. fulguryt, czyli pozostałość po uderzeniu pioruna w podłoże skalne lub piaszczyste. Skutkiem takiego spotkania jest stopienie części powierzchni, która formuje się i stygnie, czyniąc się możliwą do przeprowadzenia badań i poznania w na wskroś namacalny sposób. Nawet kształt fulgurytu przypomina błyskawicę. Jeśli go jednak przełamiemy odkryjemy, iż w jego wnętrzu kryje się szkliwo krzemionkowe, znane nam jako szkło.

Portal Elektro-Techniczny.pl wsparł nas merytorycznie.

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


1 comment

Post a new comment