Europejska perła architektury w Polsce?

24/02/2015

Nagroda im. Miesa van der Rohe jest jednym z najbardziej prestiżowych wyróżnień w świecie współczesnej architektury. Przyznawana jest co dwa lata przez Parlament Europejski, Komisję Europejską i Fundację im. Miesa van der Rohe. W tym roku aż trzy polskie obiekty znalazły się w półfinałowej czterdziestce. Czy mamy szansę na zwycięstwo?

W 2013 roku wyróżnienie to zdobył gmach filharmonii i opery w Reykjaviku. Popularna Harpa to projekt architektów z dwóch pracowni – duńskiej Henning Larsen i islandzkiej Studio Olafur Eliasson. Elewacja budynku pokryta szkłem odbija pod różnym kątem światło słoneczne, dzięki czemu wydaje się nam, że mamy do czynienia z nierówno ociosaną gigantyczną bryłą lodu. Obiekt znajduje się na wybrzeżu, co sprawia, że jest widoczny  z daleka i szybko stał się wizytówką stolicy Islandii.

surfblog_harpa

Harpa w Reykjaviku (fot. henninglarsen.com)

W prawie trzydziestoletniej historii nagrody, Polska nie zdobyła wyróżnienia ani razu. W tym roku w półfinale znalazły się aż trzy polskie inwestycje. Pierwszą z nich jest Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN znajdujące się w Warszawie. Obiekt zaprojektowany przez fińskiego architekta Rainera Mahlamakiego stanął w stolicy na początku 2013 roku. Podczas jego budowy wykorzystano nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne, są to m.in. ściany krzywoliniowe, które zastosowanie mają jedynie w kilku obiektach na całym świecie. Od października ubiegłego roku mamy możliwość zwiedzania wystawy stałej muzeum. Sam budynek bryłą nawiązuje do legendarnego przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone. Symbolizuje to charakterystyczne pęknięcie, które stanowi jednocześnie główną oś muzeum.

surfblog_polin

Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie (fot. Maciej Jeżyk / polin.pl)

Kolejna nominacja należy do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nowa siedziba została zaprojektowana przez austriacką pracownie Riegler Riewe Architekten. Koncepcja zakładała maksymalne wykorzystanie przestrzeni znajdującej się pod powierzchnią ziemi, dzięki czemu nie było konieczności wielkiej ingerencji w poprzemysłowy krajobraz. Nowa siedziba bowiem znajduje się na terenie dawnej Kopalni Węgla Kamiennego Katowice. Podczas budowy podziemnej części muzeum, dokonano również adaptacji starych obiektów pokopalnianych na nowe funkcje, tj. kawiarnie, restauracje.

surfblog_katowice

Muzeum Śląskie w Katowicach (fot. Sonia Szeląg / muzeumslaskie.pl)

Ostatnia nominacja należy do nowej siedziby Filharmonii Szczecińskiej. Budynek został otwarty we wrześniu 2014 roku i szybko stał się ikoną polskiej architektury współczesnej. Charakterystyczna bryła zaprojektowana została przez studio Barozzi Veiga z Barcelony. Architekci podczas prac nad koncepcją inspirowali się organami, które m.in. można spotkać w wielkich katedrach. Tak powstał budynek skomponowany z białych, strzelistych brył ze spiczastymi dachami. Ściany budynku są transparentne, dzięki czemu możliwe jest doświetlanie go światłem dziennym. Dodatkowo elewacja budynku może zmieniać swoją kolorystkę adekwatnie do wydarzeń mających miejsce w jej wnętrzu. Obiekt kształtem wkomponowuje się w otocznie, które tworzą sąsiadujące z nim budynki z wielospadowymi dachami.

Świeci sie filharmonia

Filharmonia Szczecińska (fot. Dariusz Gorajski / pe.szczecin.pl)

Wśród tej trójki nominowanych, moim zdaniem, tylko jeden projekt ma szansę na finałową piątkę konkursu. Jest to budynek Filharmonii Szczecińskiej. Jego koncepcja jest bardzo odważna, ale jednocześnie skromna i minimalistyczna. Budynek wzbudza mieszane uczucia, a taka właśnie powinna być współczesna architektura – przykuwać uwagę oryginalną bryłą i jednocześnie stanowić walor estetyczny przestrzeni. Patrzę jednak na to z perspektywy polskiego podwórka, podczas gdy na świecie takie projekty powstawały już wcześniej. Wydaje się zatem, że będzie nam bardzo trudno przebić się i znaleźć w finałowej stawce.

Nominacje do tak prestiżowej nagrody dla polskich inwestycji cieszą. Jednak chciałbym zwrócić uwagę na jeden szczegół. Wszystkie nominowane obiekty nie zostały zaprojektowane przez Polaków. Są one dziełem zagranicznej szkoły architektury. Oczywiście powinniśmy być dumni z tak licznych wyróżnień, ale czy nie byłoby jeszcze piękniej gdyby były one zasługą naszej szkoły? Polska przestrzeń przechodzi coraz większą metamorfozę. Często decydujemy się na odważne projekty i potrafimy je zarazem docenić. Z niecierpliwością czekam na młode pokolenie polskich architektów, którzy od początku wychowują się w wolnym i kolorowym świecie, w którym niemożliwe nie istnieje. Mam nadzieję, że to oni wkrótce zwojują świat swoimi projektami, a my będziemy mieli kolejne powody do dumy.

Finaliści konkursu zostaną wyłonieni do końca lutego, zaś zwycięzce poznamy w maju. Trzymajcie kciuki za polskich kandydatów!

– Krzysiek

25.02.2015 – aktualizacja – a jednak miałem rację! Dzisiaj ogłoszono, że w gronie pięciu finalistów znalazł się budynek Filharmonii Szczecińskiej. Trzymamy kciuki za ostateczne rozstrzygnięcie. :-)

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


2 comments

Post a new comment