Koncert Katy Perry w Krakowie już wkrótce! Recenzja ostatniej płyty Prism.

12/02/2015
Katy Perry Prism Kraków 2015 news.yahoo.com

Już dosłownie kilka dni dzieli nas od koncertu Katy Perry w Krakowie. Artystka zawita już 24 lutego w ramach trasy koncertowej The Prismatic World Tour. Zagra na Arenie Kraków. Atmosferę podgrzał jej fenomenalny występ podczas tegorocznego Super Bowl na którym pokazała, że potrafi śpiewać na żywo. Od tego momentu nie możemy się doczekać jej wizyty w Polsce. Żeby umilić czas oczekiwania, bierzemy na tapetę jej ostatni krążek o nazwie Prism z 2013 roku.

Katy wydoroślała, zmądrzała i nagrała świetny album. Chociaż na okładce pokazuje trochę ciała, to na pewno mniej niż jej koleżanki po fachu. Płyta jest dobra, lecz nie ma na niej wielkich przebojów co z poprzedniego materiału Teenage Dream, który były w nie wypełniony po brzegi. W tym przypadku traktuję to jako zaletę, bo jest to nowe, lepsze oblicze Katy Perry.

Kto ją kocha?

Możemy śmiało twierdzić, że większość z nas. Nie każdy do tego się przyzna ale dobrze wiemy, że każdy chociaż raz sobie zanucił pod nosem jej piosenkę. Perełek ma wiele, chociażby I Kissed a Girl. Nie zobaczymy Katy obłożonej mięsem na czerwonym dywanie, czy w stylizacji przy której byśmy się zastanawiali czy jest to kobieta czy mężczyzna. Prosta dziewczyna z pięknym ciałem, oczami i łagodnym głosem. Ulubienica radiostacji, przynajmniej 10 razy w ciągu dnia usłyszymy jej piosenkę. My pokochaliśmy ją za lekki, popowy utwór Teenage Dream i chcielibyśmy mocno, żeby w tym klimacie dalej tworzyła. Niestety słuchając album Prism jest spora różnica.

Najlepsze od Kitty Purry

Zaczniemy od największego przeboju z Prsim czyli Dark Horse. Połączenie wokalistki pop z dobrym raperem czy producentem zawsze daje świetny efekt. Zanim pojawił się teledysk, utwór był naszym faworytem. Obrywa on Katy od cukierkowego oblicza jakie pokazała nam za czasów Teenage Dream i staje się prawdziwą dziewczyną z sąsiedztwa. Teledysk niestety ten efekt zepsuł ale my i tak kochany ten numer. Najlepsze pozycje z płyty to zdecydowanie: Walking On Air i This Moment. Ten pierwszy numer, to klasyczny deep house wyróżniający się lekkim basem i wieloma akordami. Natomiast This Moment, charakteryzuje się z ciekawą linią melodyczną, która nawiązuje do disco z lat 80-tych. Połączony z lekkim wokalem Katy daje wspaniały i nowoczesny efekt.

Posłuchajcie Walking On Air.

Zaskoczeniem na Prism są ballady. Perry jest bardziej kojarzona z rytmiczną i szybką muzyką niż z lirycznością. Teraz chce to nadrobić i śpiewa piękną piosenkę By The Grace Of God. Tym utworem nadrabia swoje braki i pokazuje, że w każdym gatunku czuje się dobrze.

Niewypały 

Każdy dobrze wie, że płytę trzeba czymś zapchać, by udostępnić powiedzmy 13-15 piosenek. Rzadko się zdarza, że cała płyta jest dopasowana do siebie w 100%. Podobnie jest tutaj, już pierwszy promujący singiel Roar odbiega od całości. Jest przyjemny dla ucha, stacje radiowe go szybko pokochały, teledysk zabawny ale jest to pozostałość po poprzedniej płycie. Czyli nie nadaje się na ten album. Tak samo słabo wypada wersja deluxe Prism, która wzbogaca wydawnictwo o trzy dodatkowe piosenki: SpiritualIt Takes TwoChoose Your Battles. Utwory są słabe. Całe szczęście nie trafiły na podstawową wersję.

 A Wy co wybieracie?

Prism pokazuje, że artystka może nagrać całkiem dobrą i przyjemną dla ucha płytę, która jest bez zbędnego lukru jakim był obsypany poprzedni krążek. Liczymy, że to nie koniec promocji i że wkrótce poznamy kolejne single żeby jeszcze lepiej odzwierciedlić całość. Proponujemy This Moment lub fenomenalny Walking On Air, obydwa nadają się na wiosnę. A Wy macie swoje faworyty z Prism? Wybieracie się na jej koncert? My już mamy bilety! Do zobaczenia w Krakowie! :-)

Bilety na Katy Perry Kraków 2015

Zdjęcie pochodzi z naszego insta.

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


2 comments

Post a new comment