Miasto jest dla ludzi!

02/08/2015

Jakiś czas temu na naszym fanpage’u zamieściliśmy krótki filmik (poniżej), w którym na jeden dzień ruchliwą ulicę w Rydze przekształcono w tętniącą życiem uliczkę pełną pieszych. Wideo zebrało pozytywne komentarze i opinie. Dlatego postanowiliśmy przygotować dla was na ten temat wpis. 

Każdy kraj i miasta w trakcie swojego dynamicznego rozwoju przeżywają prawdziwy boom motoryzacyjny. Liczba samochodów wzrasta tak szybko, że statystycznie jeden obywatel potrafi mieć nawet dwa samochody! Nie inaczej jest w Polsce, chociaż era sprowadzania masowo używanych pojazdów z Niemiec powoli przechodzi do lamusa. Sytuacja ta jednak zmusiła nas do budowania szerokich ulic i ogromnych wiaduktów, niekiedy nawet w samych centrach miast. Pieszych schowaliśmy pod ziemię, pisaliśmy o tym tutaj, albo zmusiliśmy do unoszenia się nad nią (popularne piesze kładki).

kladka_rzeszow_surfblog

Piesza kładka w Rzeszowie (fot. archigaleria.pl)

W innych krajach zaczęto już od dawna walczyć z tym problemem. Przestrzeń wraca do pieszych i to oni są jej głównymi aktorami. Niedawno Łódź, jako jedno z pierwszych miast w Polsce, zaczęła w pełni korzystać z wypracowanych na zachodzie rozwiązań. Ośrodek ten przechodzi prawdziwy renesans a jego centrum to jeden wielki plac budowy. Właśnie tam przy projekcie rewitalizacji ul. 6 Sierpnia wykorzystano pomysł woonerfu. Media szybko obiegła informacja o tym, choć tak naprawdę niewielu z nas pewnie wie czym ten woonerf jest. W tłumaczeniu dosłownym z języka niderlandzkiego jest to ulica do mieszkania i pozostaje nią również w rzeczywistości. Twórcami tej koncepcji zostali Holendrzy, którzy w latach 70. borykali się z problemem zbyt dużej liczby samochodów w miastach. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo swoim mieszkańcom, zaprojektowali ulicę, która łączyła w sobie funkcje deptaku, jezdni, parkingu oraz uspokajała ruch samochodowy i wprowadzała atrakcyjną małą architekturę. Podczas gdy w Polsce buduje się tzw. progi zwalniające aby zmusić kierowców do zdjęcia nogi z gazu, tak tam uliczki osiedlowe projektuje się bardziej kręte, dzięki czemu kierowca nie może się rozpędzić. Wzdłuż nich znajdziemy miejsca parkingowe, dużo zieleni oraz szerokie strefy piesze.

Kliknij i zobacz nasz wpis: „Architektura miast – Quo Vadis?”

Oczywiście nie tylko woonerf jest sposobem na zmniejszanie znaczenia ruchu samochodowego w miastach. Poniżej znajdziecie galerię (fot. urb-i.com), w której zamieściliśmy najciekawsze przekształcenia ruchliwych ulic w przyjazne dla mieszkańców. Znajdziecie tutaj projekty m.in. z Łodzi, Mediolanu czy Lizbony.

– Krzysiek

Dołącz do nas na facebooku oraz instagramie i zobacz więcej. 

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


11 comments

  1. Zgadzam się w 100%. Miasta są dla ludzi a nie dla samochodów. Tylko w Polsce tak jest, że kierowca jest ważniejszy niż pieszy. Skandal!

    1. @Użytkownik Chyba piesi sa ważniejsi niż samochody. :-) Powinien być totalny zakaz ruchu samochodem w centrum miasta!

      1. Serio? Myślałęm, że takie głupoty mogą tylko dzieci opowiadać, a tu proszę. Zamknij dla ruchu klatkę schodową i nie wpuszczaj sąsiadów inaczej niż na kolanach. Podobne bzdury.

  2. W Poznaniu najważniejsze są blachosmrody. Są przejścia, na których trzeba czekać i 5 minut na zielone. I to z przyciskiem!

  3. Miasta są dla ludzi, a niestety ludzie muszą pracować, więc muszą się dostać do pracy.
    Komunikacja miejska w takiej np stolicy to żart (gdzie kolejne 20 linii metra? linia obwodnicowa metra?), więc co mają ludzie robić.
    A przybywanie samochodów i 2 samochody na osobę to totalna bzdura i mit.
    To z czym mamy naprawdę do czynienia do masowa migracja ludzi do dużych miast.
    Co miesiąc przybywają tysiące nowych ludzi, część z nich z własnymi samochodami, i takie są efekty.
    Do tego władze miast wydają pozwolenia na wciskanie nowych bloków w każdy wolny kawałek trawnika. Oczywiście zgodnie z obecną modą nowe budownictwo ma zawsze okrągłe 0 miejsca parkingowych. A to oczywiście powoduj fatalne zakorkowanie i upychanie samochodów gdzie się da.

Post a new comment