Recenzja filmu Marjane Satrapi „Głosy”

27/02/2015
Marjane Satrapi "Głosy" / Materiały Prasowe

Marjane Satrapi Głosy / Materiały Prasowe

Jak zabijać to z klasą, jak rozmawiać to tylko z kotem, jak się śmiać to głośno – tak możemy opisać nową komedię Marjane Satrapi Głosy, w której każdy z nas odnajdzie odrobinę siebie. Zaznaczamy, że odrobinę, bo zabójstwa są niedopuszczalne, ale rozmowy ze swoim kochanym i dobrym pupilem już tak.

Ostatnio mieliśmy okazję uczestniczyć w pokazie prasowym filmu Głosy. Reżyserem jest nominowana do Oscara, znakomita Marjane Satrapi, znana m.in. z obsypanej nagrodami animacji z 2007 roku Persepolis. Tym razem artystka pokazuje obraz, w którym dramat miesza się z komedią. Poznajemy szalony i abstrakcyjny świat w którym zwierzęta i odcięte ludzkie głowy przemawiają. Może brzmi to jak najgorszy koszmar, lecz dzięki wielkiemu talentowi Satrapi, brutalne sceny są przedstawione w krzywym zwierciadle.

Jesteśmy pewni, że każdemu posiadaczowi psa lub kota, zdarzyło się rozmawiać ze swoim pupilem. To oni właśnie rozumieją głównego bohatera Jerry’ego (Ryan Reynolds), który rozmawia ze swoim kotem Panem Wąsikiem i z wielkim psem Bosco. Co najważniejsze, zwierzęta mają głos i to one decydują o życiu swojego właściciela. Wąsik to ten zły i wredny, Bosco jak na najlepszego przyjaciela człowieka przystało, jest tym dobrym i uczciwym. Jerry pracuje w fabryce wanien na jednej z amerykańskich prowincji. Wiedzie spokojne i monotonne życie zakochany na zabój w swojej księgowej Fionie (Gemma Arterton). Jego miłość to piękna, mądra i dobrze radząca sobie w życiu kobieta. Pech chciał, że na pierwszej ich randce ona przypadkowo ginie z rąk Jerry’ego.

Jerry nie wie, co ma zrobić ze zwłokami. Jeżeli zgłosi zabicie na policji, to trafi za kratki. Z pomocą przychodzi szatański kot, który jest zadowolony z faktu zabicia kobiety i skutecznie przekonuje swojego właściciela, że dobrze postąpił. Co więcej namawia go do kolejnych morderstw. Powstaje konflikt między psem a kotem. Wąsik śni o tragicznej śmierci Bosco, ten udaje, że tego nie słyszy. Powstaje zabawny dialog, który naśladuje życie typowego psa i kota, które za sobą nie przepadają.

Film serdecznie polecamy. Uwielbiamy czarne komedie, zwłaszcza takie w których występują gadające zwierzaki. Zakochaliśmy się w kocie Wąsiku. Jest odzwierciedleniem wszystkich kotów, potwierdza to reżyserka Głosów, która mówi „Już na etapie czytania scenariusza zakochałam się w kocie! Kot jest po prostu świetny, mówi to wszystko, o czym myślimy, ale czego nie mówimy.” Obraz od 27 lutego można oglądać w wybranych kinach.

Marjane Satrapi "Głosy" / Materiały Prasowe

Marjane Satrapi „Głosy” / Materiały Prasowe

 – Mateusz

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Nasza ocena

Krzysiek
7.5
Mateusz
8

4 comments

Post a new comment