Recenzja nowej płyty HEY „Błysk”

22/04/2016
8

HEY wraca z nową płytą Błysk. Grupa ponownie zaskakuje, jest na czasie, modna i niezwykle muzycznie dobra. Przeczytajcie recenzję Błysku.

Zespół HEY zawsze był modny. Podąża z duchem czasu. Dobrze się go słuchało 20, 10 i 5 lat temu. Dobrze się go słucha dziś. Umiejętnie bawi się dźwiękiem, obrazem i nie boi się wyzwań oraz nie patrzy na obowiązujące w danym czasie trendy. Jest krok do przodu od innych kapel z naszego podwórka i ma oddanych fanów w każdym wieku. Mimo, że działa nieprzerwanie od 1992 roku, to nadal tworzy melodyjne piosenki z poruszającym tekstem. Przykładem takich utworów jest nowa płyta Błysk. Już sama okładka zwraca na siebie uwagę, zresztą zawsze tak było. Okładki HEY to małe arcydzieła, sztuka zamknięta w małym kwadracie. Zachęcają do zobaczenia zawartości, a zawartość jest za każdym razem cudna. Tak cudna jak piosenka Cud, która jest najwolniejszym fragmentem na Błysku. Kasia Nosowska łapie w niej oddech i swoim przepalonym głosem podnosi nas na duchu. Ten wolny moment jest po to żeby przygotować nas na prawdziwą petardę, jakim jest utwór Historie, który zamyka całość. To niezwykle rytmiczny kawałek, który rozbawi tłumy na koncertach oraz sprawdzi się w komercyjnych radiostacjach. HEY radia się nie boi. Dobrze wie, że w ten sposób dotrze do młodych ludzi, którzy chętnie sięgną po album i przyjdą na występy. Romansuje z nim za każdym. Historie są bardzo dobrym punktem na płycie, tak samo jak pierwszy singiel Prędko, prędzej. Słyszymy w nim elektroniczne wstawki jak za czasów fenomenalnej płyty Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! z 2009 roku.

Mimo zabawy elektroniką, to HEY dalej jest mocno rockowym zespołem. Posłuchajcie utworu Szum lub Hej hej hej żeby się o tym przekonać. Gitara jest na pierwszym planie razem z głosem niezastąpionej Nosowskiej. Takie brzmienia to ich korzenie. Eksperymentem muzycznym wydaje się propozycja Ku słońcu, która pokazuje umiejętności tekstowe wokalistki. Występuje tu gra słów. Słuchając numeru I tak w kółko przenoszę się do na prawą część Warszawy i przypominam sobie Agnieszkę Osiecką oraz jej sposób na wyrażanie uczuć. Był on poetycki i nie łatwy w odbiorze – przynajmniej dla jej licznych partnerów. Jeśli zastanawialiście się kiedykolwiek jak Kasia Nosowska radzi sobie z miłością to odpowiedź znajdziecie własnie we wspomnianej piosence.

Kliknij i zobacz również: Marina Łuczenko powraca! Mamy nowy teledysk On My Way

Błysk nie męczy i jest dostępny dla każdego słuchacza. Składa się z 10 starannie dobranych kompozycji. Po przesłuchaniu możemy czuć niedosyt, ale to dobrze, bo dzięki temu oczekiwanie na kolejne kroki muzyczne HEY będą ciekawsze i bardziej emocjonujące. Płyta można odsłuchać w serwisie streamingowym Tidal. Dla tych, co chcą mieć piękną okładkę na swojej półce, zapraszamy do Empiku. Na pewno warto! Ocena 8/10.

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter

6 comments

Post a new comment