Recenzja filmu „To właśnie seks”

11/03/2015
to_wlasnie_seks_surfblog_2

fot. materiały prasowe

Nie od dziś wiadomo, że najlepszym lekarstwem na nudę w związku jest odrobina pikanterii w łóżku. Takiego samego zdania jest australijski aktor i reżyser Josh Lawson. W swoim najnowszym filmie w humorystyczny sposób ukazuje, to co wolelibyśmy aby nie wyszło poza zacisze naszych sypialni. Poznajcie pięć zwyczajnych par i ich niezwykłe łóżkowe upodobania… To właśnie seks.

Dzielenie się swoimi łóżkowymi fantazjami nie zawsze jest dobrym pomysłem. Co zrobimy, jeżeli okażę się, że ona czerpie przyjemność z naszego płaczu a on tylko wtedy gdy jesteśmy w stanie snu? O tym właśnie jest komedia To właśnie seks. Opowiada historię pięciu par, w życiu których doskwiera rutyna i nuda. Pewnego dnia odkrywają swoje prawdziwe oblicze a ich życie prywatne i intymne wywraca się całkowicie do góry nogami.

>>> Zobacz również: Recenzja filmu Pięćdziesiąt Twarzy Greya

Poznajcie Maeve (Bojana Novakovic), która fantazjuje o byciu zgwałconą oraz jej chłopaka Paula (Josh Lawson), który stanie na głowie aby spełnić zachcianki swojej ukochanej. Ich znajomi – Rowena i Richard (Kate Box i Patrick Brammal) – od dłuższego czasu starają się o dziecko. Lekarka Roweny sugeruje, że pomóc w tym mógłby jej prawdziwy orgazm. Przy okazji nagłej śmierci ojca Richarda dowiaduje się ona, że widok płaczącego partnera doprowadza ją do prawdziwej ekstazy. W filmie dowiemy się również, co może wydarzyć się, gdy nasz wybranek za bardzo weźmie sobie do serca odgrywanie ról w łóżku oraz jak pełna wyzwań może być praca w call center.

To właśnie seks, jest zabawną czarną komedią idealną na wiosenny wieczór. Bezpośredniość rozmów o seksie zaskakuje równie jak upodobania seksualne głównych bohaterów. Po mocnym i zabawnym początku filmu w połowie możemy poczuć znudzenie, przewidywalność i monotonię. Uwierzcie nam, niech Was pozory nie zmylą, jest to cisza przed prawdziwą burzą! Najlepszą częścią To właśnie seksu jest zakończenie – ostatnie piętnaście minut filmu. Warto wybrać się do kina chociażby na sam finał obrazu. Poznajemy w nim głuchoniemą parę z wielkim dystansem do życia. Ich próby kontaktu przez internet, rozmowy i zauroczenie połączone z zawstydzeniem jest najśmieszniejszą częścią filmu. Popłakaliśmy się ze śmiechu razem z całą salą widzów. Z czystym sumieniem polecamy film Josah Lawsona. Porządna dawka humoru gwarantowana! :-) To właśnie seks w kinach już od 13. marca!

– Krzysiek i Mateusz

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Nasza ocena

Krzysiek
7.5
Mateusz
7

2 comments

Post a new comment