Rihanna – ANTI [Recenzja nowej płyty]

28/01/2016
źródło: vanityfair.com

źródło: vanityfair.com

Rihanna powraca po trzech latach z nową płytą ANTI. Wokalistka zaskakuje, momentami jest mroczna, romantyczna i inna niż na poprzednich wydawnictwach. Przeczytajcie recenzję.

Rihanna jest znana z produkcji wielu przebojowych płyt, które wydawała z roku na rok. Tym razem kazała czekać trochę dłużej. Trzy lata zajęło jej stworzenie ANTI, które pierwotnie światło dzienne miało ujrzeć w ubiegłym roku. Podobno wszystko popsuła, powracająca na rynek muzyczny Adele, wydając krążek 25. Zapewne premiera płyty w tym czasie mogłaby okazać się komercyjną klapą. Barbadoska od początku 2014 roku przygotowywała się na wielki comeback. Już w styczniu wypuściła piosenkę nagraną z Kanye Westem i Paulem McCartneyem FourFiveSeconds, która okazała się wielkim przebojem i zmianą wizerunku Rihanny. W marcu poznaliśmy Bitch Better Have My Money, wydobywające z artystki drapieżny pazur i hip hopowe oblicze. Miesiąc później ukazał się American Oxygen, poruszające politykę Stanów Zjednoczonych. Wszystko wskazywało na to, że lada moment pojawi się nowa płyta Rihanny. Niestety słuch nagle o artystce zaginął, aż do teraz. 28 stycznia 2016 w serwisie streamingowym TIDAL pojawił się krążek ANTI, a dzień wcześniej singiel Work z gościnnym udziałem Drake’a. Całe szczęście Riri, chcąc udobruchać swoich fanów za okazaną cierpliwość, płytę ANTI opublikowała w internecie. Możną ją bezpłatnie i legalnie pobrać (poniżej link).

Kliknij i pobierz nowy album Rihanny – ANTI

Wspomnianych utworów z ubiegłego roku, które były bardzo dobre, nie znajdziemy na ANTI. Wokalistka grubą kreską oddzieliła swoje dotychczasowe nagrania od nowych brzmień. ANTI to 13 premierowych nagrań. Na pewno Rihanna porzuciła elektroniczne wstawki muzyczne znane z Where Have You Been czy Right Now i już nie romansuje z dj-ami pokroju Davida Guetty. Teraz jest mrocznie, dojrzale i z pomysłem. Piosenkarka zabiera nas w nieznane nam dotąd dźwięki. Momentami mamy do czynienia z syntezatorem auto-tune jak w piosence Woo oraz z rytmicznym bitem we wspomnianym Work. Mocną stroną Rihanny od zawsze były romantyczne ballady. Na ANTI nie zawodzi i serwuje nam Close to You, pokazujące zdolności wokalne Higher i romantyczne Love On The Brain, które jest najlepszym numerem z płyty.

ANTI to również goście. Pierwszy to młoda, pochodząca z USA, soulowa wokalistka SZA. Mamy okazję usłyszeć ją w Consideration, piosence otwierającej albumu. Kolejny z gości to Drake, z którym Rihanna współpracowała już przy płycie Loud. Owocem ich spotkania był utwór What’s my name? a teraz Work. Warta uwagi jest kompozycja Kiss It Better i cover New Person, Same Old Mistakes Tame Impala nazwany Same Ol’ Mistakes. 

Oto podstawowa tracklista ANTI:

1. Consideration (feat. SZA) 8. Yeah, I Said It
2. James Joint 9. Same Ol’ Mistakes
3. Kiss It Better 10. Never Ending
4. Work (feat. Drake) 11. Love On The Brain
5. Desperado 12. Higher
6. Woo 13. Close To You
7. Needed Me

Album pokazuje dojrzałą kobietę, która porzuca różowe sukienki i nastoletnie przyzwyczajenia. Zastanawiać może tylko czy jej fani są gotowi na taką płytę? Czy oni również dorośli jak Rihanna? Proponuję poznać piosenkarkę na nowo. Potraktujmy ją tak, jakby nie miała na swoim koncie elektronicznych wpadek. Słuchajmy jej tak, jakby to była nieznana nam wokalistka. Dzięki temu pokochamy ANTI.

Już w sierpniu, będziemy mieli okazję posłuchać materiału z płyty na żywo. Rihanna pojawi się w Warszawie w ramach trasy koncertowej Anti World Tour. Towarzyszyć jej będą Big Sean i The Weeknd.

Zobacz również:

koncerty w 2016 kalendariu 2016

~Mateusz

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


26 comments

  1. Niedawno strasznie narzekałam na Rihannę, a nawet stwierdziłam, że już jej nie lubię… ODWOŁUJĘ KAŻDE SŁOWO! Ten album to mistrzostwo, w tym momencie słyszę Rihannę, czuję że to właśnie jest w duszy gra. Prawdziwy album, od serca. Dziś kupuję bilet na koncert, nie przegapię tego. Do zobaczenia! :)

    1. Cieszymy się, że nowy album Rihanny tak Ci się spodobał. Zdecydowanie jest to inna muzyka niż znaliśmy. Widać dużo inspiracji Kanye Westem – od okładki, która się wyróżnia jak u niego do samej muzyki. Do zobaczenia na koncercie! :)

  2. najelpsza płyta rihanny która mozna sluchac ;0 slychac w niej inspiracje adele jednak jest tez ta moc znana z rihanny. kiss me better super i ballada love me jest ekstra

  3. Album średni, 4/6, tylko połowa utworów na płycie zasługuje na uwagę, dodatkowo gwiazdka za muzyczne eksperymenty które niestety rania uszy. Najlepszy numer na płycie to Desperado jest genialny i powinien zostać singlem.

    1. Album różni się od tego co tworzyła Rihanna. Może potrzeba trochę czasu żeby przyzwyczaić się do takich brzmień? Desperado faktycznie jest super i również mamy nadzieję, że będzie singlem. :)

  4. Dla mie najwiekszym hitem na Anti to Desperado , widze tu teledysk i wielki hicior stacji radiowych. Szkoda że nie jest to piosenka promująca płytę. Pierwsza piosenka jaka przykuła moją uwagę to była Same ol Miskateks , troche mi przypomina styl wokalistki LOLAWOLF . Do gustu nie przypadły mi Yeah I Said It i Woo, wlałabym te piosenki zamienić na płycie z 45S i BBHM. Wg mnie ten album prezentuje całkiem nowa Rihanne , (JJ, Higher, czy LOTB), przyzwyczaliła nas do samych hitowych piosenek a tu raptem dwie trzy piosenki ktore beda robily furore dla potencjalnego sluchacza rozglosni radiowych. Close to you – ładne ale Stay nie przebije. Consideration , bardzo świeze, ciekawe ale troche za krótkie. Ogólnie uważam że kilka numerow na płycie jest jakby , niedopracowanych niedokończonych, co skutkuje iz daje ocene mniej (JJ, Higher, Consideration, GNG- jak można było skrócić tak świetna piosenke(??)) . Z wersjo De luxe najlepsza Sex With Me – mogła umieścić ja na podstawowej zamiast Yeah I Said It. Kiss It Better, wchodzi w ucho, fajny refren ale to taka tradycyjna piosenka za czasów GGGB i Rated R . Płyta jest bardzo zróznicowana i ciezko ja ocenic po całość, Bardzo ubolewam , wrecz nie rozmunie jak mozna nie umiescic na płycie 45Sec, przy James Joint , Higher, Love on the brain i Desperado była by wiśienką na torcie całkiem nowego oblicza Rihanny , którego wcześniej nie znaliśmy. Zatem ocena 7.5/10 bo 3 lata czekania za piosenki (zreszta bardzo fajniej) po 1:12 to troche zlekcewazenie fanow.

    1. Brak FourFiveSeconds czy Bitch Better Have My Money na nowej płycie Rihanny może dziwić ale jesteśmy przekonani, że te numery nie zginą i będą świetnie brzmieć na koncertach podczas trasy. Mocno trzymamy kciuki za ANTI i mamy nadzieję, że fani, którzy znają artystkę z przebojów Only Girl czy Disturbia polubią jej nowe wcielenie. Liczymy również na Desperado jako singiel.:)

  5. A mnie płyta się wcale nie podoba. Piszecie o elektronicznych wpadkach, ale moim zdaniem właśnie do tego Rihanna się nadaje najlepiej. We Found Love to chyba moja ulubiona jej piosenka i mógłbym słuchać w kółko. Do tego You Da One z tej samej płyty czy spokojniejsze What Now, California King Bed, albo zapomniane Unfaithful. A z Drakem znacznie bardziej podobało mi się What’s My Name. Work nie jestem w stanie słuchać. Chociaż to dobra muzyka do tańca. Ta płyta faktycznie brzmi mrocznie. Dla mnie za bardzo. Wolę jednak rytmy które wydają mi się pozytywne, motywujące, rytmiczne. ANTI nie dołączy do mojej kolekcji płyt.

    1. Płyta znacznie się różni od jej dotychczasowego dorobku. Dla nas jest to najlepszy jej materiał i mamy nadzieję, że kolejne piosenki będą podobne do tych z ANTI i że artystka zapomni o wpadkach jak np. Right Now. :)

  6. Kiedy zaczęłam słuchać Rihanny miałam może z 13 lat, wtedy jej piosenki były dla mnie czymś wielkim. Po usłyszeniu ANTI poczułam, że moja ulubiona wokalistka dojrzała razem ze mną. W nowej płycie obawiałam się najbardziej takich popowych kawałków, tak jak Only Girl, czy We Found Love (chociaż to jeszcze mogę przeżyć),a tu nagle wielkie pozytywne zaskoczenie. Wszystkie piosenki są tak cudownie dopracowane. Polecam posłuchać głośno na słuchawkach, wtedy ten, kto nienawidzi po

    1. Bardzo się cieszymy, że nowa płyta Anti się podoba. Faktycznie, Rihanna dojrzała i jej fani również. Mamy nadzieję, że kolejny nowy materiał będzie podobny. :)

Post a new comment