Test roweru (trój)miejskiego

13/07/2014
Plaża w Brzeźnie (fot. Krzysztof Stefaniak)

Korzystając ze słonecznego piątku postanowiliśmy przetestować rower miejski w Sopocie. Podobnie jak w przypadku Warszawy, jego operatorem został sprawdzony już NextBike. System w Sopocie znajduje się dopiero w fazie testowej. Jeśli sprawdzi się, to zostanie rozbudowany oraz rozszerzony na Gdańsk i Gdynię (stąd w nazwie systemu „trójmiejski”).

Nie udało nam się wcześniej sprawdzić, gdzie zlokalizowana jest najbliższa Gdyni stacja z rowerami, dlatego w ciemno wysiedliśmy na przystanku SKM „Sopot Kamienny Potok”. Niestety droga do stacji rowerowej nie jest w żaden sposób oznakowana. Jednak byłem pewny, że jeśli lokalizował je specjalista, to jedna musi znajdować się obok peronu. W końcu część osób może albo przyjeżdżać rowerem z zachodnich dzielnic do stacji SKM, albo przyjeżdżać SKM-ką z Gdyni i przesiadać się na rower. Wyszliśmy z tunelu i oto naszym oczom ukazała się stacja rowerowa. Czekało na nas 6 z 10 rowerów.

Mały rzut oka na mapę pozostałych stacji – stwierdziliśmy, że jedziemy do Brzeźna i wracamy na Kamienny Potok. Potem drugi rzut oka na cennik… i tu niespodzianka.

Ceny za wypożyczenie roweru trochę nas zaskoczyły. 8zł za każdą rozpoczętą godzinę jazdy, to naprawdę spora suma. W Warszawie za pierwsze 30 minut nie płacimy nic, zaś kolejna godzina kosztuje nas zaledwie 2zł. Na osłodę okazało się, że mieszkańcy Trójmiasta mogą korzystać z systemu z 50% rabatem. Zdecydowaliśmy, że wypożyczymy rowery na moje konto – Gdynia to w końcu Trójmiasto. Proces wypożyczenia przebiegł bezproblemowo. Wpisujemy numer telefonu i PIN. Następnie podajemy numer roweru, który chcemy wypożyczyć i odpinamy go od blokady. Sprzęt był w bardzo dobrym stanie. Być może ze względu na świetnie działający serwis NextBike albo ze względu na fakt, że system funkcjonuje dopiero od niedawna. Ruszyliśmy w drogę. Nie będę opisywał drogi do Brzeźna, ale jak domyślacie się, w sezonie jest bardzo ciężko. Pełno pieszych na ścieżce rowerowej. Trzeba mieć cały czas oczy dookoła głowy.

surfblog_nextbike_sopot

Niestety turyści lub mieszkańcy chyba nie do końca zdają sobie sprawę z funkcjonowania systemu. W czasie krótkiej wycieczki naliczyłem zaledwie 3 rowery NextBike na trasie. Dodatkowo zauważyłem, że inni korzystają ze stacji systemu jako parkingu dla swoich prywatnych rowerów. Zdjęcie tego nie okazuje, ale jak jechaliśmy w stronę Brzeźna, to stacja była całkowicie zajęta przez prywatne rowery. Później pogoda się zepsuła i w drodze powrotnej zostało już ich niewiele. Ale w słonecznie dni będą spore problemy z oddawaniem rowerów, jeśli stacje będą okupywać prywatne rowery.

Niemiła niespodzianka czekała na mnie na sam koniec wycieczki. Samo zdanie rowerów przebiegło o wiele sprawniej niż w Warszawie. Zapewne ze względu na świeżość sprzętu. Stacja zarejestrowała podpięcie rowerów do blokady od razu. Niestety po 30 sekundach otrzymałem maila z informacją, że moje konto zostało zablokowane ze względu na brak środków. Jak się okazało, pomimo, że rejestrując się w systemie rok temu na gdyńskie dane adresowe, zostałem policzony według taryfy dla turystów. Dlatego 1,5 godzinna wycieczka rowerowa kosztowała nas łącznie 32zł… Wnioski? System przyjemny, prosty i może dużo namieszać w transporcie miejskim, jednak chyba nie za taką cenę…

A Wy testowaliście już Rower Trójmiejski? Być może jeździliście po Warszawie rowerami Veturilo? Jakie wrażenia?

28 lipca 2014 roku Rower Trójmiejski, którego operatorem jest Nextbike Polska dokonał zwrotu różnicy w opłacie za wypożyczenie rowerów do testu systemu, o którym mogliście przeczytać powyżej. Dziękuję za fachowe podejście do obsługi klienta i rzetelność.

KS

Udostępnij na:Share on FacebookTweet about this on Twitter


4 comments

  1. Turyści i mieszkańcy nie korzystają bo chyba właśnie zdają sobie sprawę z systemu. Nic dziwnego że nikt na tym nie jeździ, jak tyle trzeba płacić

    1. Cześć! Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że ceny są wygórowane (w porównaniu chociażby z Warszawą) ze względu na fakt, że jest to faza testowa projektu i samorządy nie dofinansowują (jak Warszawa) systemu roweru miejskiego. :-)

      Jeżeli projekt się sprawdzi, to zapewne opłaty za wypożyczenie roweru spadną. :-)

Post a new comment